Agnozja chorego

Na widok trójkąta mówił on: „Jakoś klinem nazwać tego nie mogę, ja widzę klin w trzech miejscach, klin – trójklinik”. Na czworokąt zareagował słowami: „Trudno mi powiedzieć (obwodził palcem), prosta, prosta, prosta, prosta”. Przy pokazaniu mu nie zakończonego okręgu widział na rysunku przede wszystkim braki: „Tu przerwa jakaś”, a jednocześnie spostrzegał syme-

trię formy. Przy pokazaniu krzyża, nie umiejąc nazwać figury, oświadczył: „Choćbyś zaglądał gdzie chcesz, to ona leży prawidłowo”. Czasami chory spostrzegał przez moment formę przedmiotu, ale po chwili struktura tego przedmiotu ulegała rozpadowi.

Birenbaum twierdzi, że agnozję chorego można było traktować jako zaburzenie „uwagi wzrokowej”. Na przykład podczas oglądania obrazka przedstawiającego rolnika, który stoi z zamyśloną twarzą przy wozie z oderwanym kołem, chory mówi: „Oto koło, a to stoi mężczyzna”, i – pokazując na konia: „a to jakiś ptak”. Eksperymentator: „To przecież koń”. Chory: „Do konia to on mało podobny”. Wyraźnie występuje tutaj zaburzenie nie tylko znaczeniowych, ale i strukturalnych składników obrazu. Rozpoznawszy wóz i koło, badany nie tylko, że nie wyciąga odpowiedniego wniosku, iż stoi wóz z koniem, ale kieruje się wrażeniem ostro sterczących uszu konia i widzi w nim ptaka. Przy próbie zrozu-mienia treści obrazka chory – w wyniku nieprawidłowego rozpoznania szczegółów i rozpadu strukturalnego – często błędnie ją opisuje.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>