Proces spostrzegania

Proces spostrzegania przypominał zgadywankę: „Co to może być – grzebień? Na czym ona siedzi, na fotelu?, na krześle? Co to może być – płyta? koryto?” itp,

Podczas oglądania znanego obrazu Na łożu śmierci chora mówiła: „Co to za kobieta, nad czymś się zamyśliła? Na czym ona siedzi? Na łóżku? Co to za cienie?”. Nawet gdy chora prawidłowo nazywała rysunek, zawsze można było zauważyć jej wątpliwości i niepewność szukała w rysunku punktów oparcia, aby potwierdzić prawidłowość swojego wniosku. Rozpoznała więc np. na obrazku krowę, ale od razu pojawiły się charakterystyczne wątpliwości: „To krowa jakiejś rasy: mordę ma nie krowią, to bardziej rozumna morda, nie, nie krowa. Co by to mogło być za zwierzę? Ależ nie, to krowa, ot, co” (pokazuje na wymię).

Mimo tak wyraźnego zaburzenia rozpoznawania rysunków, chora doskonale rozpoznawała figury geometryczne, uzupełniając niedokończone rysunki zgodnie z zasadą ich struktury więcej nawet: nie rozpoznając przedmiotu na rysunku świetnie opisywała jego kształt. Na przykład, nie rozpoznawszy na rysunku bębna i suszki, opisała ich kształty nadzwyczaj dokładnie i dość dobrze je przerysowała. W wyniku badania okazało się, że chora zawsze dobrze rozpoznawała prawdziwe przedmioty, lecz miała trudności przy rozpoznawaniu modeli z papieru (np. nie rozpoznała modelu samolotu, z trudem rozpoznała płaskie modele psa oraz mebli, wykonane z kartonu).

Wytworzyła się więc pewna gradacja zaburzeń chora dobrze rozpoznawała przedmioty, gorzej – ich modele, jeszcze gorzej – rysunki tych przedmiotów.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>