Zaburzenia emocjonalne u chorych w drugim etapie choroby

Zaburzenia takie spotyka się często u chorych na padaczkę i u chorych, którzy przebyli kiedyś ciężkie urazy mózgu. Osoby takie nie potrafią pracować, lub pracują zrywami, tracą zdobyte poprzednio umiejętności i są w stanie wykonywać jedynie pracę nie wymagającą przyswajania i wykorzystywania nowych wiadomości. Trafiają oni do szpitali psychoneurologicznych w związku ze stanem psychicznej dekompensacji.

Eksperymentalne badanie psychologiczne wykazuje w takich przypadkach spowolnienie procesów umysłowych. Nawet wówczas, gdy chorzy potrafią uogólnić materiał, wydzielać podstawową cechę przy klasyfikacji przedmiotów, zrozumieć umowność instrukcji, zdarzają się im błędne rozwiązania, jeżeli wynika konieczność przestawiania się na nowy sposób rozwiązywania zadania. Zmiana warunków utrudnia im pracę.

W wyniku spowolnienia procesu myślowego chorzy ci nie dawali sobie rady nawet z najprostszymi zadaniami eksperymentalnymi, jeśli wymagały one przestawienia się. Na przykład pewien chory rozwiązując zadanie polegające na upośrednianiu procesu zapamiętywania słów za pomocą rysunku (zestawienie piktogramów), potrafił oznaczać umownie słowa, jeżeli pomagał mu w tym rysunek człowieka, ale nie potrafił tego robić, jeżeli do jakiegoś słowa „człowiek” nie pasował.

Słaba zdolność przestawienia się chorych widoczna jest również w eksperymencie na zapamiętywanie upośrednione, według metody Leontiewa. Po wybraniu dla zapamiętania słowa jakiegoś obrazka, chorzy nie są w stanie dobrać do danego słowa żadnego innego rysunku. Prawidłowe rozwiązanie zadania ma miejsce tylko wówczas, gdy możliwe to jest za pomocą jednego określonego sposobu.

Opisywana inercja związków z poprzedniego doświadczenia, będąca przejawem zaburzeń dynamiki myślenia, doprowadza w efekcie do obniżenia poziomu operacji uogólniania i abstrahowania. Wykonując zadanie polegające na klasyfikacji przedmiotów, chorzy nie tylko, że nie łączyli w jedną grupę zwierząt domowych i dzikich, ale każde zwierzę domowe było dla nich pojedynczym egzemplarzem. W rezultacie samo zadanie klasyfika-

cji nie było wykonywane nawet na poziomie konkretnym. Sortowanie, klasyfikacja wymagające wyłączenia niektórych elementów, porównywania ich, czyli pewnej giętkości operowania nimi, sprawia chorym trudności. Jeden z nich, wyodrębniwszy grupę ludzi, dzieli ją na dwie podgrupy: pracowników fizycznych i umysłowych (do tych ostatnich zalicza i narciarza).

Eksperymentator proponuje, aby połączyć niektóre grupy, na przykład zwierząt domowych i dzikich, ludzi różnych zawodów. Chory zgadza się, zaczyna na nowo grupować obrazki, ale ostatecznie stosuje poprzednią metodę i broni jej. Podobne trudności w przestawianiu się widoczne są również w eksperymencie polegającym na wykluczaniu przedmiotów. Chory, przy pokazaniu mu obrazka, na którym narysowany jest stół, krzesło, kanapa i lampka nocna oświadcza: „Oczywiście, to wszystko meble, to prawda, ale lampa nie jest meblem. Ale przecież na stole powinna stać lampa, jeżeli jest wieczór albo zmierzch… No, zimą wcześnie się ściemnia, to wtedy lepiej usunąć kanapę… Jeżeli jest krzesło – można obejść się bez kanapy”. Na uwagę eksperymentatora: „Przecież pan sam powiedział, że lampa nie jest meblem” chory odpowiedział: „Oczywiście, racja, trzeba wyodrębnić meble, ale to przecież lampa, która stoi na stole. Proponowałbym oddzielić kanapkę”. Mimo, że chory nie tylko zrozumiał, ale i wypowiedział zasadę uogólniania (meble), w praktycznym działaniu – grupowaniu przedmiotów – wciąż wraca do wyodrębnionej przez siebie cechy: „Lampa stolikowa, ona powinna stać na stole” nie potrafi przestawić się na inne rozwiązanie.

Dodaj komentarz

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>